Mazurzenie
W języku polskim wykształciło się wiele sposobów na regionalne zróżnicowanie mowy. Jednym z nich jest mazurzenie, które polega na wymawianiu głosek typu sz, ż, cz, dz jako s, z, c, z. Dla przykładu, często występowało jako 'cęsto', życie jako 'zycie', szaro jako 'saro', dzwonek jako 'zwonek'. Stosuje się to często w książkach, w których autor chce zarchaizować wymowę. Nie należy jednak zapominać, że mazurzenie nie obejmowało głoski rz (która często przekształcana jest w błędnym mazurzeniu na z), która rozwinęła się inaczej niż w pozostałych przypadkach – z „r”. Podobnie działo się z językami naszych słowiańskich sąsiadów, u których nieraz w miejsce naszego „rz” występuje „r”, zwłaszcza w rosyjskim. Dlatego rzeka nigdy nie stanie się 'zeką'. Zazwyczaj mazurzenie występuje na Mazurach i Mazowszu. Ewentualne zmiany regionu spowodowane są przeprowadzkami, nie zaś wpływami jednego dialektu na drugi. Zdarza się jednak ono także na terenie Śląska i Małopolski. W czasach, gdy kształtowała się polska norma literacka, walczyły ze sobą dialekty małopolski i wielkopolski, dlatego mazurzenie nie weszło na stałe do wymowy i właściwe jest jedynie konkretnemu miejscu na mapie Polski. Podobne procesy zaszły w łacinie ludowej doby średniowiecza. Wielu pisarzy powieści historycznych wykorzystuje gwary jako sposób na postarzenie mowy bohaterów. Prawdziwe zastosowanie mowy staropolskiej mogłoby nastręczać problemów z czytaniem, zaś mazurzenie jest ogólnie zrozumiałe, a przy tym można je rozumieć jako archaizowanie. Inną gwarą szeroko użytkowaną w celu postarzenia tekstu była gwara podhalańska. Korzystał z niej między innymi Henryk Sienkiewicz.